Pierwszym, który najbardziej przypadł mi do gustu to solny peeling do ciała z masłem shea i solą z Bochni z serii GoCranberry, Laboratorium Nova. Ma bardzo lekką konsystencję oraz zapach żurawiny. Należy do mocnych zdzieraków, ale po peelingu skóra jest mocno nawilżona i gładka. Właśnie tego oczekuje od peelingu :)
Kolejnym produktem jest Nivea, 3 w 1 płyn micelarny sensitive do skóry wrażliwej. Dokładnie i dobrze zmywa makijaż. Nie podrażnia też oczu oraz nie pozostawia skóry przesuszonej. Na pewno kupię go znowu.
Ostatnim produktem są dwa tusze do rzęs SuperShoch, Avon. Mam kolor Violet Shock oraz Black. Oba pogrubiają rzęsy i podkreślają makijaż oka. Nie osypują się i utrzymuje się efekt cały dzień. Violet Shock daje delikatną poświatę fioletu w słoneczny dzień nawet u brunetek z ciemnymi rzęsami :)
Kolejnym produktem jest Nivea, 3 w 1 płyn micelarny sensitive do skóry wrażliwej. Dokładnie i dobrze zmywa makijaż. Nie podrażnia też oczu oraz nie pozostawia skóry przesuszonej. Na pewno kupię go znowu.
Ostatnim produktem są dwa tusze do rzęs SuperShoch, Avon. Mam kolor Violet Shock oraz Black. Oba pogrubiają rzęsy i podkreślają makijaż oka. Nie osypują się i utrzymuje się efekt cały dzień. Violet Shock daje delikatną poświatę fioletu w słoneczny dzień nawet u brunetek z ciemnymi rzęsami :)





Nie miałam jeszcze tych produktów :)
OdpowiedzUsuń